logo

Ketoza a zdrowie

Tak jak w przypadku wszystkich rodzajów diet, także w przypadku keto znajdziemy tyle samo zwolenników, co przeciwników. Oczywiście należy zdać sobie sprawę, że dieta niskowęglowodanowa nie jest dla każdego i w zależności od naszych osobistych preferencji powinniśmy swój wybór skonsultować z dietetykiem.
Wszystko w imię naszego zdrowia, w końcu chcemy nie tylko świetnie wyglądać, ale także bardzo dobrze się czuć i funkcjonować.

Jak już wiemy ketoza to stan fizjologiczny organizmu, gdy stężenie ciał ketonowych we krwi przewyższa stężenie glukozy. Przy takich proporcjach organizm zaczyna rozkładać tkankę tłuszczową zamiast produkować insulinę. W ten sposób machina jaką jest ludzki organizm zmienia niejako rodzaj “paliwa” do funkcjonowania. Można to porównać do sytuacji głodówki, kiedy organizm musi sięgać do nie-węglowodanowych źródeł składników odżywczych.

Już sam kontrolowany i utrzymywany stan ketozy jest korzystny dla naszego zdrowia, ponieważ wytwarzające się w wątrobie ciała ketonowe, ograniczamy skoki insuliny a przez to – napady niepohamowanego głodu. Czujemy się dzięki temu lżejsi, pełni energii i… zdrowsi.
Warto pamiętać, by nie mylić ketozy z kwasicą, która jest stanem zagrożenia życia, w której zaburzona zostaje podaż insuliny, a ciała ketonowe przybierają bardzo wysokie stężenia – nie ma możliwości by taki stan wywołać jakąkolwiek dietą.

Ażeby dieta ketogeniczna okazała się skuteczna i przede wszystkim – zdrowa, należy dokładnie zaplanować swój jadłospis, sporządzić plan spożywanych potraw i rozkład makroskładników. Nie tu więc miejsca na “brak pomysłu na obiad” lub jakże popularne “zjem coś na mieście” Dlaczego?
Ano dlatego, że w założeniach diety keto u podstaw leży zasada, że przyjmowane porcje posiłków są małe, ale kaloryczne, oczywiście ze względu na obecność tłuszczów, a im bardziej i im szybciej ograniczymy (czyli mniej niż 15g na dzień!) i całkowicie wykluczymy z naszej diety węglowodany, tym szybciej organizm przejdzie w stan ketozy.
Wg podręczników, proporcje dzienne składników odżywczych powinny się zamykać w: do 75% tłuszczu, do 25% białka i ok 5% węglowodanów. Oczywiście, jak doskonale wiemy – tylko teoria, w praktyce może zająć miesiące a nawet lata zanim dojdziemy do takich stosunków składników. Najważniejsze by nie ulegać presji i słuchać swojego organizmu (a także dietetyka 😉 ) Ważne jest też to, żeby wszelkie zmiany wprowadzać stopniowo, metodami małych kroczków, to da naszemu organizmowi czas na adaptację i pozwoli nam uniknąć niepotrzebnych skutków ubocznych, w postaci problemów gastrycznych, złego samopoczucia czy napadów głodu.
Pamiętajmy, że dieta ketogeniczna to dieta redukcyjna, która jest bardzo restrykcyjna, tak więc im płynniej uda się nam wejść w stan ketozy, tym lepiej dla nas i naszego zdrowia – zarówno fizycznego jak i psychicznego.

Podsumowując, dieta ketogeniczna jest zdrowa – jeśli tylko stosować będziemy ją z głową, stosując przyjęte zasady. Każda dieta będzie inaczej odbierana przez dany organizm, a zależeć to będzie od wielu czynników osobniczych, genetyki czy nawet prowadzonego trybu życia.